Bazyli miał czternaście lat i lewe oko zaszyte bielmem — od dwóch sezonów już prawie nic nie widział. Ale do pokoju pana Wiktora trafiał bez błądzenia,...
Jest wpół do siódmej rano, za kuchennym oknem jezioro jeszcze tonie we mgle. Nalewam kawę do termosu, ręka mi drży, i zastanawiam się, czy w ogóle...
Katowice, koniec sierpnia. W radiu za oknem lokalna stacja podaje, że wieczorem ma spaść pierwszy chłodny deszcz po tygodniach upału. — Twój robot kuchenny oddałem siostrze,...
Leśniczy Marek Zawadzki od siedmiu lat mieszkał sam w gajówce pod Gołdapią. Żona odeszła, dzieci wyprowadziły się do Olsztyna, a on został z psem, radiem i...
Nie jestem z tych, co lubią się tłumaczyć, ale skoro pytacie, jak to wyglądało z mojej strony – powiem szczerze, bez owijania w bawełnę. Nazywam się...
Nazywam się Wiktor Zalewski, mam dziewiętnaście lat i pochodzę z Radomia. Do gimnazjalnego balu maturalnego przyszedłem z jedyną osobą, jaka mi została na świecie — z...
Nazywam się Bartosz Kowal i mam trzydzieści dziewięć lat. Prowadzę salon fryzjersko-kosmetyczny na Pradze, drugi rok z rzędu. Chcę opowiedzieć, jak wyglądało to wszystko z mojej...
**Kundel przy Skogsbo, tysiąc osiemset złotych i telefon do Kasi** Szczeniak leżał w rowie przy drodze do Skogsbo – tam, gdzie asfalt się kończy i zaczyna...
Zamówiłam mszę na pierwszą rocznicę śmierci Bogdana i dzieciom powiedziałam o tym miesiąc wcześniej, żeby na pewno zdążyły się zorganizować. Nie przyszło żadne. Kinga miała wyjazd...
Kiedy Marek rozbił dłonią filiżankę o blat, gorąca herbata chlapnęła mi na przedramię. Stałam w kuchni naszego mieszkania na Woli, z ręcznikiem w drugiej ręce, i...